Piątek, 19 lipca 2019 r., imieniny Alfreda, Wincentego, Wodzisława

Dużo prób, marny efekt

(fot. WKS Rokitnica)

Piłkarze WKSu Rokitnica za bardzo napatrzyli się na finałowy mecz Ligi Mistrzów. Zagrali tak, jak Atletico Madryt, tracąc w końcówce bramkę na 1:1. Na szczęście w meczach ligowych nie ma dogrywek. Na nieszczęście - rywalem WKS nie był Real Madryt, a LKS Płomień Dzigorzew...

Gracze Rokitnicy jako gospodarze, wybiegali na mecz z LKSem w roli faworyta. Świadczyła o tym także zajmowana wyższa pozycja w tabeli. Od pierwszych minut gra WKS nie była porywająca, ale dość poukładana, przez co goście szybko cofnęli się do defensywy. Niestety, podobnie jak w poprzednich spotkaniach, rokitniczanie razili nieskutecznością w ataku. W pierwszej połowie groźne strzały na bramkę rywala oddawali Rafał Borycki, Kamil Marczak i Krzysztof Piasta. Sporo było także ofensywnych akcji, w których zabrakło tzw. "ostatniego podania". Mimo to, dużo bliżej zdobycia bramki byli goście, którzy grając z kontry aż dwukrotnie obili słupek bramki strzeżonej przez Rafała Chmielewskiego. Udało im się także zmusić goalkeepera WKS do trudnych interwencji.


Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Gospodarze nadal atakowali, co rusz pudłując w dogodnych do zdobycia bramki sytuacjach. Szczęście w końcu się jednak uśmiechnęło. W 53. minucie, po strąceniu piłki przez Kamila Marczaka, z bliskiej odległości celnie uderzył Krzysztof Piasta. Piasta był wyróżniającym się tego dnia zawodnikiem WKS. Niestety, by wyglądać dobrze na tle kolegów z frakcji ofensywnej nie potrzeba było wielu starań. Zmarnowane okazje do zdobycia gola mnożyły się, wyprowadzając z równowagi kibiców. Czara goryczy przelała się w 81. minucie, kiedy to niewykorzystane okazje postanowiły się zemścić. Jeden szybki kontratak Dzigorzewa poskutkował sytuacją "sam na sam" z bramkarzem, w której znalazł się napastnik. Goalkeeper WKS, Rafał Chmielewski, uciekł się do gry faul, co poskutkowało czerwoną kartką i rzutem karnym dla LKS. Szybko wprowadzony rezerwowy bramkarz, Krzysztof Szaflik, nie zdołał wybronić "jedenastki" i sensacyjny remis stał się faktem. Końcówka meczu niczego już nie zmieniła, gracze WKS musieli pogodzić się z remisem w teoretycznie wygranym meczu.


Za tydzień (niedziela, 1 czerwca 16.00) WKS pojedzie do Zduńskiej Woli, by zagrać z dobrze spisującą się ostatnio Olimpią. Mecze tych drużyn zawsze są emocjonujące. Czy i tym razem lokalni rywale nie zawiodą kibiców?

 

 

Źródło: WKS Rokitnica

 

Skomentuj [ 0 ]
12:25, 26.05.2014 r.

Powrót do strony głównej


Wasze komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz




Redakcja serwisu ŁaskOnline.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.