Sobota, 19 sierpnia 2017 r., imieniny Bolesława, Juliana, Jana

Szukaj w serwisie »

Potrzebna pomoc dla Sławka Akimow

Szanowna Redakcjo.
Za państwa pośrednictwem zwracam się do ludzi dobrej woli o pomoc w zakupie dla Sławomira Akimow wózka aktywnego, niezbędnego do uzyskanie częściowej samodzielności.


Jako przedstawiciel Stowarzyszenia "Akcja dla Kolarstwa" które zgodnie z umową pomaga w zbieraniu funduszy i opłaca jego pobyty na oddziałach rehabilitacji, często bywam u Sławka i wiem jak wytrwale ćwiczy pomiędzy turnusami rehabilitacyjnymi i walczy o lepszą sprawność i częściowe usamodzielnienie się.Szkoda by było zmarnować te litry potu i widoczną poprawę. Sławek przełamał pewne teorie medycyny.

Najpierw skazano go na śmierć ( wg lekarzy 1% przeżycia, potem na 100% przykucie do łóżka włącznie z respiratorem. A życie napisało mu inny scenariusz i udowodniło, że medycyna powinna walczyć o każdego człowieka bez względu na to czy w teorii medycyny dana jednostka chorobowa może przeżyć czy nie.

Dziś Sławek jest niepełnosprawny ale wesoły i pełen nadziei na lepsze jutro. W jego przypadku sprawdza się powiedzenie, że wiara czyni cuda. Dlatego pozwalam sobie w imieniu Sławka i naszego stowarzyszenia prosić o pomoc w uzbieraniu choćby części funduszy na wózek.
Zgodnie z umową dla Sławka zostało wydzielone specjalne subkonto,
B.S Poddębice o/Łask - 62 9263 0000 0511 6865 2005 0102

na które można wpłacać darowizny.
Za każdą pomoc serdecznie dziękujemy.
Andrzej Syska
Prezes Zarządu

 

W kwietniu 2014 roku podczas treningu kolarskiego uległem tragicznemu w skutkach wypadkowi komunikacyjnemu, w wyniku, którego uszkodzeniu uległ rdzeń kręgowy na odcinku szyjnym kręgosłupa C5/C6 co wywołało czterokończynowe porażenie (tetraplegia). Od tamtego momentu jestem sparaliżowany od klatki piersiowej w dół. Przez 24 godz. we wszystkim potrzebuje pomocy osób trzecich, Posiadam rurkę tracheotomijną, cewnik nadłonowy i jeszcze do niedawna karmiony byłem jedynie przez zgłębnik(rurkę PEG w brzuchu). Dziś ponownie wiem jak smakuje domowe jedzenie.
Od dnia wypadku w szpitalach na oddziałach intensywnej opieki medycznej spędziłem przeszło 10 miesięcy. Po pierwszej operacji w Łódzkim szpitalu nie dawano mi szans na przeżycie, później na życie poza szpitalami. Byłem w stanie krytycznym. Ok.1,5 miesiąca leżałem pod respiratorem, który utrzymywał mnie przy życiu, nabawiłem się zapalenia płuc i sepsy.

Po wielu dniach utrzymywania się bardzo wysokiej gorączki(39-41) zostałem wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej na okres ok. 2 tygodni. Leżałem w specjalistycznym kocu chłodzącym w jednej pozycji(na plecach) . Nie mogłem być obracany na boki ani na brzuch gdyż czekała mnie jeszcze jedna operacja kręgosłupa na odcinku C1-C2. Temperatury mimo antybiotyków podawanych naprzemiennie nie ustępowały. Codziennie około 10 pomp infuzyjnych podłączonych do wkłucia centralnego stopniowo podawało mi leki podtrzymujące funkcje życiowe.

Ciśnienie kilkukrotnie spadało niemalże do zera i ratowały mnie tylko zastrzyki z adrenaliny. Lekarze uparcie powtarzali że nie ma szans bym przeżył, bym oddychał bez pomocy respiratora, bym kiedykolwiek opuścił szpital. Ciągły ból, niewyobrażalne cierpienie fizyczne ale także psychiczne(czułem się jak uwięziony w skafandrze), mogłem tylko patrzeć i mrugać gdyż przez rurkę respiratora w mojej buzi nie mogłem mówić Rodzina przychodziła do mnie codziennie i modliła się o cud, bo tylko on mógł mnie wyciągnąć z tego agonalnego stanu .

Nabawiłem się wtedy 6-7 odleżyn na całym ciele (plecy, nogi, pośladki, łokcie, pięty i największej odleżyny na kości krzyżowej, która była wielkości talerzyka deserowego o głębokości kilku centymetrów). Dziś, dzięki mojej siostrze, która nauczyła się opatrywać takie rany, mam jedynie 2 odleżyny które są już prawie zagojone, .
W kolejnym szpitalu specjalistycznym, do którego przeniosła mnie moja rodzina przeszedłem 3 poważne operacje odcinka szyjnego kręgosłupa i jednocześnie 3 operacje zaopatrywania przetoki przełykowo-tchawiczej. Po drugiej operacji kręgosłupa - kolejnej operacji odcinka C5-C6 gdyż w poprzednim szpitalu operacja została źle wykonana i kręgosłup zaczął gnić i łamać się, miałem wywiercone dziury po obu stronach  czaszki i zamontowany wyciąg czaszkowy z ciężarkami, który miał mi naprostować pokrzywiony (w wyniku zaniedbań pielęgniarek i lekarzy z pierwszego szpitala) kręgosłup.

Niestety okazało się że całkowite wyprostowanie kręgosłupa było niemożliwe. Do dnia dzisiejszego mam bardzo skrzywioną szyję i ograniczone ruchy głową. Mój stan ogólny w końcu po 10 miesiącach zaczął się stabilizować, jednakże nadal był na tyle ciężki a następstw wypadku było na tyle dużo że żaden ośrodek rehabilitacyjny w kraju nie chciał mnie przyjąć. Po wielu próbach dostałem się do Górnośląskiego Ośrodka Rehabilitacyjnego „REPTY” na Śląsku gdzie przebywałem 4 miesiące. Miał to być czas poświęcony na intensywną rehabilitację która jest kluczowym elementem po takich urazach, jednakże ciągle utrzymujące się wysokie gorączki spowodowały że nie mogłem ćwiczyć i większość tego czasu przeleżałem w łóżku.

Sukcesem tego okresu było częściowe wyleczenie odleżyn oraz pierwsze próby siedzenia na wózku opiekuńczym w pozycji półleżącej. 
Po zakończeniu 4 miesięcznego pobytu w „Reptach” lekarze nie dawali mi szans  na to że będę mógł samodzielnie poruszać się na wózku aktywnym i zlecili zakup wózka specjalnego-opiekuńczego(ze stabilizacją pleców, nóg i głowy). Wystąpiliśmy zatem z wnioskiem do NFZ oraz PFRON i  zakupiliśmy taki wózek. 

Jednakże dzięki akcjom charytatywnym organizowanym przez Stowarzyszenie „ Akcja dla Kolarstwa” , które zebrało środki na rehabilitację w domu i prywatnym ośrodku „Zabajka”, możliwe były pierwsze próby siadania na wózku aktywnym. Inicjatorami tego pomysłu byli instruktorzy Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, którzy odwiedzali mnie w domu. Obecnie mój każdy dzień to walka poprzez ćwiczenia i intensywną rehabilitację o powrót do jak największej sprawności i choćby częściowej samodzielności.

Jestem przekonany, że poprzez ciężkie ćwiczenia i wolę bycia sprawniejszym, z pomocą ludzi dobrej woli osiągnę powyższe cele. Dzięki Fundacji Aktywnej Rehabilitacji posiadam wypożyczony używany wózek aktywny, którym poruszam się samodzielnie po mieszkaniu i podwórku. Niestety po rocznym użytkowaniu muszę go zwrócić na początku marca tego roku.

Bardzo się boję, że od marca będę ponownie skazany na łóżko i nie będę mógł ćwiczyć na rotorze i innych urządzeniach zakupionych dzięki ludziom o wielkim sercu przez Stowarzyszenie „Akcja dla Kolarstwa” co może spowodować, że zamiast być coraz silniejszy będę coraz słabszy.


Mój pierwszy wózek specjalistyczny nie nadaje się niestety do mojego obecnego stanu a NFZ przewiduje wymianę wózka po upływie 5 lat od zakupu poprzedniego. Będzie to w lipcu 2020. Koszt takiego wózka dla osoby z czterokończynowym porażeniem wraz z poduszką przeciwodleżynową, tetraciągami(ogumowanymi dla osób bez chwytu w dłoniach wynosi około 11 500 zł.


Na dzień dzisiejszy nie stać mnie na zakup wózka aktywnego z własnych funduszy.


W związku z tym, że wózek aktywny to dla mnie jedyny sposób przemieszczania się i nadzieja na chociażby częściową niezależność. proszę o pomoc w jego zakupie.
Za wszelką pomoc z góry DZIĘKUJĘ 


Podaję swoje dane: Sławomir Akimow, Teodory 26, 98-100 Łask
Adres e-mail: slawek.akimow@gmail.com Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/helpsslawekakimow/?fref=ts

 

Skomentuj [ 6 ]
11:17, 11.02.2017 r.

Powrót do strony głównej


Wasze komentarze

luk @ 13:53, 11.02.2017r. IP: *.*.233.164

Sławku, chętnie przekażę 1% podatku na zakup wózka. Podaj tylko dane. Trzymaj się. Jesteś Wielki.

Kar @ 18:38, 11.02.2017r. IP: *.*.120.147

ja też przekażę Sławek 1% podatku podaj dane

Janusz @ 19:25, 11.02.2017r. IP: *.*.155.255

Wspaniała inicjatywa. Popieram i coś tam dorzucę.
Z tego co wiem 1% wpływa na konto obdarowanego około lipca. Na pewno każdą złotówkę Sławek wykorzysta na rehabilitację.Co roku przekazuję 1% tylko i wyłącznie dla potrzebujących z Powiatu Łaskiego. To moja mała ojczyzna a i bliższa ciału koszula. Z tego co wyczytałem w artykule to jest to taka pomoc natychmiastowa. Przecież wystarczy aby 1 000 osób wpłaciło po 10 zł. No ale to tylko moja dywagacja.

ed @ 13:12, 12.02.2017r. IP: *.*.38.103

"Potrzebna pomoc dla Sławka Akimow", czy obcych nazwisk już nam w Polsce nie wolno odmieniać?

Moniek @ 13:42, 12.02.2017r. IP: *.*.59.217

Ja też dorzucę 110 %.OK?

Janusz @ 19:53, 12.02.2017r. IP: *.*.124.109

do ed. Myślę, że to nazwisko nie jest obce. Ale może być dla Sławomira Akimowa ( tak już było w niektórych artykułach). Najważniejsze abyśmy pomagali. Pozdrawiam

Dodaj komentarz




Redakcja serwisu ŁaskOnline.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Pogoda Łask z serwisu

Popularne artykuły


Reklama




      

Najnowsze ogłoszenia

Przeglądaj

Dodaj ogłoszenie bezpłatnie






Ostatnio na forum

Więcej dyskusji






      

Najnowsze komentarze







Najnowsze zdjęcia

Zniszczenia po nawałnicy w Kolumnie

Zniszczenia po nawałnicy w Kolumnie

Poranna burza nad Łaskiem

Poranna burza nad Łaskiem

73.rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego w Łasku

73.rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego w Łasku

Wolontariat w Przedszkolu Ptyś

Wolontariat w Przedszkolu Ptyś

Holliday Wral Race

Holliday Wral Race

Wakacje w bibliotece

Wakacje w bibliotece

5. Festiwal Róż

5. Festiwal Róż

Pożegnanie 3 kontyngentu

Pożegnanie 3 kontyngentu

Buczkowska Truskawka 2017 cz.4

Buczkowska Truskawka 2017 cz.4

BuczKowska Truskawka 2017 cz.3

BuczKowska Truskawka 2017 cz.3



© Copyright 2011-2017 LaskOnline.pl - Codzienna Gazeta Internetowa

Projekt i wykonanie: PRO-NET