Piątek, 9 stycznia 2026 r., imieniny Marceliny, Marcjanny, Julianny

Pogotowie Reporterskie

Baner reklamowy

Jak zamarzają zwierzęta?

Od kilku dni w Polsce głośno jest o sprawie suczki nazwanej Śnieżynką. Zwierzę znalezione leżące w śniegu, przy torach kolejowych. Widziane wcześniej. Nie przez chwilę. Przez co najmniej dwa dni. I przez ten czas nikt nie zareagował.

 

 

 Dopiero gdy ktoś się zatrzymał, gdy ktoś uznał, że nie można przejść obok obojętnie, uruchomiła się pomoc. Klinika otworzyła się w trybie pilnym. Pojawiło się ciepło, opieka, obecność człowieka. Śnieżynka odeszła nad ranem. Spokojnie. Ale za późno, by mówić o ratunku. (Link poniżej)

 

Wokół tej historii pojawiło się wiele emocji. Także zarzutów, że nie powinno się pokazywać takich nagrań. Że to zbyt trudne do oglądania . Że to epatowanie cierpieniem. 

 

❗️Dlatego to ja dziś o tym opowiem. ❗️

 

Bo to nie jest tak, jak wielu ludzi myśli. Zwierzęta na mrozie nie zasypiają spokojnie. Zanim przychodzi śmierć, rozgrywa się pełen bólu dramat.

 

I to nie dotyczy tylko psów.

Tak samo wygląda to u kotów.

Tak samo u zwierząt dzikich.

Tak samo u zwierząt gospodarskich pozostawionych bez schronienia.

Biologia nie robi wyjątków.

 

🔴Z biologicznego punktu widzenia zamarzanie to proces, a nie jeden moment. Najpierw organizm próbuje się bronić. Mięśnie zaczynają drżeć, bo ciało desperacko próbuje wytworzyć ciepło. Serce bije szybciej, oddech przyspiesza, zużywane są resztki energii. Zwierzę jest niespokojne, przerażone, próbuje się ruszać, zmieniać pozycję, znaleźć miejsce, w którym będzie choć odrobinę mniej boleć. Nie rozumie, dlaczego zimno nie ustępuje.

 

🔴Równocześnie dochodzi do gwałtownego zwężania naczyń krwionośnych w skórze i kończynach. Krew zostaje ściągnięta do wnętrza ciała, by chronić mózg i serce. Łapy, uszy, ogon stają się lodowate i bolesne. Zanim pojawi się drętwienie, pojawia się silny ból wynikający z niedokrwienia tkanek. Zwierzę czuje, że ciało zaczyna je zawodzić. Próbuje wstać. Upada. Próbuje znowu. Coraz wolniej. Coraz słabiej. Coraz bardziej bezradnie.

 

🔴Gdy zapasy energii się kończą, drżenie ustaje. I to jest moment, który bywa mylony ze spokojem. To nie spokój. To wyczerpanie. Organizm nie ma już czym walczyć. Zimno wnika głębiej. Do klatki piersiowej. Do brzucha. Do głowy. Pojawia się dezorientacja, strach, niezrozumienie. Świat przestaje być logiczny. Dźwięki docierają jakby z daleka. Zwierzę nie wie, co się z nim dzieje. Wie tylko, że jest źle.

 

🔴Wraz z dalszym spadkiem temperatury zaburzona zostaje praca serca. Rytm zwalnia i staje się nieregularny. Każdy ból, każdy stres, każdy ruch może być tym ostatnim. U zwierząt starszych, wychudzonych lub chorych ten proces przebiega szybciej. U kociąt, szczeniąt i małych zwierząt jeszcze szybciej, bo ich organizmy tracą ciepło znacznie łatwiej.

 

🔴Na końcu organizm zaczyna się wyłączać. Spada świadomość. Pojawia się senność. Brak reakcji. Z zewnątrz może wyglądać to spokojnie. W środku to biologiczny chaos. Układ nerwowy przestaje działać prawidłowo. Organy przestają ze sobą współpracować. To nie jest sen. To nie jest ulga. To gaszenie się życia w strachu i samotności.

 

❗️I teraz najważniejsze. Zamarzanie nie zabija nagle.

Zabija powoli.

I daje czas na reakcję!

 

Dlatego ta historia nie jest tylko o jednym psie. Jest o wszystkich zwierzętach, które zimą są zależne od człowieka. O kotach wypuszczanych na mróz bez schronienia. O psach trzymanych na łańcuchach. O zwierzętach gospodarskich pozostawionych bez realnej ochrony przed zimnem. O dzikich zwierzętach, którym odbieramy miejsca schronienia.

 

Jest o nas.

O społecznej odpowiedzialności.

O tym, że widzieć i odwrócić wzrok to też decyzja.

Obojętność zabija równie skutecznie jak porzucenie.

 

Jeśli ten tekst jest trudny do przeczytania, to dobrze.

Bo dokładnie tak trudne jest cierpienie zwierzęcia, które nie rozumie, co się z nim dzieje, i które czeka, aż ktoś w końcu się zatrzyma.

 

—————-

‼️‼️‼️‼️

Proszę.Przekażcie dalej.

Bo ktoś to przeczyta dziś jak wyglada cierpienie zamarzających zwierząt, zatrzyma się jutro i uratuje życie.

 

Źródło: Weterynaria: instrukcja przetrwania

Skomentuj [ 0 ]
22:16, 08.01.2026 r.

Powrót do strony głównej


Wasze komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz




Redakcja serwisu ŁaskOnline.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Popularne artykuły

Reklama

Reklama
Reklama

      

Najnowsze ogłoszenia

Przeglądaj

Dodaj ogłoszenie bezpłatnie

Reklama

Ostatnio na forum

Więcej dyskusji


      

Najnowsze komentarze

Pogoda

Facebook

Najnowsze zdjęcia

© Copyright 2011-2026 LaskOnline.pl - Codzienna Gazeta Internetowa

Realizacja: PRO-NET